Druk 3D otwiera szerokie możliwości wytwarzania elementów, części zamiennych i narzędzi dla utrzymania ruchu. Drukarki pozwalają w krótkim czasie wykonać nawet nietypowe i trudno dostępne komponenty, oszczędzając czas i koszty produkcji.
Firmy kolejowe wdrażają druk 3D w produkcji i utrzymaniu taboru. Budowa pociągu, który sprosta wieloletniej eksploatacji i zapewni pasażerom komfort, wymaga wielu komponentów najwyższej jakości. Sektor coraz częściej sięga po produkcję addytywną, czyli druk 3D. Przedsiębiorstwa i analitycy wskazują, że technologia rozwijana od trzech dekad może przywracać dostępność części wycofanych z produkcji i skracać czas wytwarzania nawet o 95%. Jak skutecznie wspiera branżę?
Minęło już sporo czasu, odkąd Frank Pearne i Charles L. Krum rozpoczęli prace nad telegrafem drukującym, zwanym teletypem. Od czasu tego wynalazku technologia poczyniła znaczny postęp, dzięki czemu samochody elektryczne, superszybkie komputery czy podróże kosmiczne stały się rzeczywistością. Technologia addytywna, znana nam doskonale jako druk 3D, rozwija się od około dwóch dekad, ale jej rola w trwającej rewolucji technologicznej jest znacząca.
Wygodne przygotowanie i uruchamianie wydruków, monitorowanie postępu, zmiana parametrów oraz udostępnianie projektów zespołowi – to tylko część możliwości, które zapewniają zintegrowana kamera i zdalne zarządzanie drukarką Omni500 LITE.
FFF (Fused Filament Fabrication), znana również jako FDM (Fused Deposition Modeling), to wszechstronna technika druku 3D polegająca na ekstruzji materiału w postaci filamentu przez głowicę drukującą. Łatwa obsługa, korzystny koszt wdrożenia i trwałość wydruków sprawiają, że jest bardzo popularna w zastosowaniach przemysłowych.